Wszystko w nadmiarze nam szkodzi, również praca. Pracoholizm to choroba jak każda inna. Rujnuje zdrowie i trudno się z niej wyleczyć bez odpowiedniego wsparcia. Trzeba pamiętać, aby zachowywać w życiu równowagę. Ilość przepracowanych godzin nie stanowi o sukcesie.
Kluczowy jest właściwy balans pomiędzy życiem zawodowym i czasem dla siebie, przyjaciół i rodziny. Jeśli ta równowaga istnieje to jest nam po prostu lepiej w życiu.
Chętnie dodam coś od siebie o VUCA. Ten świat istniał od zawsze, jednak teraz staje się pewnym kłopotem dla menadżerów, a może takim nie być, jeśli wie się jako się w takiej rzeczywistości zachować. https://bonaverba.com.pl/vuca-co-to-takiego/
Dziękujemy za komentarz i link do ciekawego artykułu.
Zgadza się jest antidotum na VUCA – VUCA Prime.
Jednak ten świat naszym zdaniem znacznie przyśpieszył i pojawiły się niestety nowe socjologiczne zjawiska, które mają wpływ na menadżerów i pracowników. Wiedzą i odczuwają doskonale to Ci zwłaszcza, którzy wciąż jeszcze „nawigują” w korporacyjnym świecie. My ze swojej strony zachęcamy do przeczytania artykułu naszego konsultanta, coacha, managera z ponad 20 letnim doświadczeniem, która wspiera menadżerów w radzeniu sobie z konsekwencjami świata VUCA – Julity Pietraszko. Link do artykułu: http://swiatwkawalkach.pl/lacze-rozwoj-osobisty-z-podrozami/jak-zyc-planowac-sukces-i-byc-odpornym-na-stres-w-nowym-swiecie-vuca
Witam.
Wydaje mi się że poziom 2,jest poziomem ,,plemienia” czyli raczej wynika z poczucia przynależności,jest to bardziej adekwatne i czytelne nazewnictwo, ponieważ poziom ,,grupa” to poziom świadomości i wskazuje wyraźnie na określone skłonności i świadomość.Co pani o tym sądzi ?
Pozdrawiam.
Jest poziomem plemienia, klanu, czy grupy. Cały model Gravesa należy rozpatrywać na kilku płaszczyznach…odnosi się do rozwoju świadomości i wartości w wymiarze jednostek, grup (zespołów) i całych cywilizacji, jako poszukiwanie sposobów zaspokajania pojawiających się potrzeb lub rozwiązywania różnego rodzaju problemów na poszczególnych poziomach.
Wpis porusza bardzo ważną kwestię – utożsamianie się pracownika z firmą. Chyba każdy z nas na jakimś etapie swojego życia pracował w firmie, w której brak było ściśle nakreślonej misji i wizji przedsiębiorstwa. Chaotyczne, sprzeczne ze sobą działania i decyzje różnych osób, brak długoplanowej wizji nastawionej na rozwój firmy – taka atmosfera pracy bardzo szybko prowadzi do „wypalenia się” każdego pracownika, bardzo negatywnie wpływając na jego wydajność.
Warto pamiętać o tym, iż cechy osobowości mogą nie tylko pomóc w wybraniu odpowiedniego dla nas zawodu, ale także w doborze najlepszej dla nas ścieżki kariery i wyboru takich zadań, czy też stanowisk, które pozwolą nam wykorzystać nasze atuty, jak również rozwinąć słabsze strony. Dla zainteresowanych polecam dowiedzieć się więcej np. tu https://perso.in/blog/jak-osobowosc-pomoze-w-rozwoju-twojej-kariery/ Poznanie samego siebie niewątpliwie korzystnie wpływa na dokonywanie świadomych wyborów.
Indywidualista to taki osobnik, który doskonale zdaje sobie sprawę z zakłamania naszego świata. Tym samym indywidualista zarabia na czym się da i jakoś sobie radzi w życiu, kariery w życiu nie zrobi, bo z każdej drogi zepchnie go tłum. Jedyne co mu pozostaje to zalogować umysł w duchowym świecie spokoju.
Myślę, że warto 🙂 i nie ma nad czym się zastanawiać. To one powodują, że jesteśmy postrzegani tak a nie inaczej, i wysoko rozwinięte kompetencje miękkie decydują o naszym sukcesie. Co nam z wiedzy, kiedy nie jesteśmy w stanie przedstawić zarządowi prezentacji z powodu stresu?
Zawsze warto w siebie inwestować i podnosić swoje kwalifikacje. Dzięki temu jesteśmy atrakcyjni na rynku pracy, nie stajemy w miejscu. Dzięki temu również zawsze mamy argument w staraniu o podwyżkę 🙂 jednakże wybór szkolenia/studiów zawsze powinien być uzasadniony – bez sensu wydawać pieniądze na niepotrzebne nam szkolenie dla samego faktu odbycia szkolenia
Uważam, że zawsze warto inwestować w siebie, niezależnie z jakiej dziedziny. Czy to studia, czy kursy, czy szkolenia. Trzeba iść do przodu a nie stać w miejscu 🙂 bo potem znajdzie się ktoś lepszy na nasze miejsce
CG Jung by sie w grobie obrocil. Jego typologia jest bardzo gleboka i nie ma nic wspolnego z teoria osobowosci wg kolorow. Szkoda, ze w Polsce tylu psychologow dalo sie na to zlapac.
Poza tym to tlumaczenie jest kompletnie bledne: „cztery składowe: myślenie, intuicja, doświadczenie oraz emocje. ”
Skladowymi sa: percepcja konkretna i czucie (nie „emocje” i nie „doswiadczenie”).
Szanowna Pani, dziękujemy za podzielenie się swoimi przemyśleniami.
W tekście nie jest napisane, iż Jung stoi za teorią osobowości wg kolorów. Napisane jest owszem, iż na podstawie jego prac została wprowadzona taka typologia. Ponadto w psychologii nie mówi się o uczuciach, tylko właśnie o emocjach, gdyż to one kierują działaniem człowieka. Uczucie rozwija się stopniowo, właśnie dzięki emocjom. Co do składowych, niestety nie mogę się z Panią zgodzić, proszę o przytoczenie źródła Pani tezy, szczególnie w terminie percepcji konkretnej.
Mało kto urodził się mówcą 🙂 Te wskazówki na pewno okażą się pomocne. W końcu prezentacje są niezbędnym elementem pracy i dotyczą różnych aspektów pracy i różnych stanowisk – prezentujemy swoje opinie, poglądy, prezentujemy koncepcje różnych pomysłów, wiec umiejętność prezentacji to jedna z potrzeb na niektórych stanowiskach pracy. Warto zatem dowiedzieć się jak dobrze przygotować prezentacje.
0 comment
Świetne, proste, w punkt! Zapraszamy do dzielenia się swoim doświadczeniem na naszym portalu:)
Zawsze staramy się dać wskazówki, w których każdy znajdzie coś ciekawego. Dzięki za komentarz !
Wszystko w nadmiarze nam szkodzi, również praca. Pracoholizm to choroba jak każda inna. Rujnuje zdrowie i trudno się z niej wyleczyć bez odpowiedniego wsparcia. Trzeba pamiętać, aby zachowywać w życiu równowagę. Ilość przepracowanych godzin nie stanowi o sukcesie.
Kluczowy jest właściwy balans pomiędzy życiem zawodowym i czasem dla siebie, przyjaciół i rodziny. Jeśli ta równowaga istnieje to jest nam po prostu lepiej w życiu.
Chętnie dodam coś od siebie o VUCA. Ten świat istniał od zawsze, jednak teraz staje się pewnym kłopotem dla menadżerów, a może takim nie być, jeśli wie się jako się w takiej rzeczywistości zachować.
https://bonaverba.com.pl/vuca-co-to-takiego/
Dziękujemy za komentarz i link do ciekawego artykułu.
Zgadza się jest antidotum na VUCA – VUCA Prime.
Jednak ten świat naszym zdaniem znacznie przyśpieszył i pojawiły się niestety nowe socjologiczne zjawiska, które mają wpływ na menadżerów i pracowników. Wiedzą i odczuwają doskonale to Ci zwłaszcza, którzy wciąż jeszcze „nawigują” w korporacyjnym świecie. My ze swojej strony zachęcamy do przeczytania artykułu naszego konsultanta, coacha, managera z ponad 20 letnim doświadczeniem, która wspiera menadżerów w radzeniu sobie z konsekwencjami świata VUCA – Julity Pietraszko. Link do artykułu: http://swiatwkawalkach.pl/lacze-rozwoj-osobisty-z-podrozami/jak-zyc-planowac-sukces-i-byc-odpornym-na-stres-w-nowym-swiecie-vuca
Witam.
Wydaje mi się że poziom 2,jest poziomem ,,plemienia” czyli raczej wynika z poczucia przynależności,jest to bardziej adekwatne i czytelne nazewnictwo, ponieważ poziom ,,grupa” to poziom świadomości i wskazuje wyraźnie na określone skłonności i świadomość.Co pani o tym sądzi ?
Pozdrawiam.
Jest poziomem plemienia, klanu, czy grupy. Cały model Gravesa należy rozpatrywać na kilku płaszczyznach…odnosi się do rozwoju świadomości i wartości w wymiarze jednostek, grup (zespołów) i całych cywilizacji, jako poszukiwanie sposobów zaspokajania pojawiających się potrzeb lub rozwiązywania różnego rodzaju problemów na poszczególnych poziomach.
Wpis porusza bardzo ważną kwestię – utożsamianie się pracownika z firmą. Chyba każdy z nas na jakimś etapie swojego życia pracował w firmie, w której brak było ściśle nakreślonej misji i wizji przedsiębiorstwa. Chaotyczne, sprzeczne ze sobą działania i decyzje różnych osób, brak długoplanowej wizji nastawionej na rozwój firmy – taka atmosfera pracy bardzo szybko prowadzi do „wypalenia się” każdego pracownika, bardzo negatywnie wpływając na jego wydajność.
Dziękujemy za komentarz.
W pełni się zgadzamy!
Warto pamiętać o tym, iż cechy osobowości mogą nie tylko pomóc w wybraniu odpowiedniego dla nas zawodu, ale także w doborze najlepszej dla nas ścieżki kariery i wyboru takich zadań, czy też stanowisk, które pozwolą nam wykorzystać nasze atuty, jak również rozwinąć słabsze strony. Dla zainteresowanych polecam dowiedzieć się więcej np. tu https://perso.in/blog/jak-osobowosc-pomoze-w-rozwoju-twojej-kariery/ Poznanie samego siebie niewątpliwie korzystnie wpływa na dokonywanie świadomych wyborów.
Indywidualista to taki osobnik, który doskonale zdaje sobie sprawę z zakłamania naszego świata. Tym samym indywidualista zarabia na czym się da i jakoś sobie radzi w życiu, kariery w życiu nie zrobi, bo z każdej drogi zepchnie go tłum. Jedyne co mu pozostaje to zalogować umysł w duchowym świecie spokoju.
Dziękujemy za komentarz i podzielenie się swoimi refleksjami 🙂
A ja mam fajną ciekawostkę o kierownikach https://cyfrowa.tvp.pl/video/wyklady-i-szkolenia,i-co-dalej-kierowniku-odc-1,58753643
Dziękujemy za komentarz i link do ciekawego artykułu.
Myślę, że warto 🙂 i nie ma nad czym się zastanawiać. To one powodują, że jesteśmy postrzegani tak a nie inaczej, i wysoko rozwinięte kompetencje miękkie decydują o naszym sukcesie. Co nam z wiedzy, kiedy nie jesteśmy w stanie przedstawić zarządowi prezentacji z powodu stresu?
Zawsze warto w siebie inwestować i podnosić swoje kwalifikacje. Dzięki temu jesteśmy atrakcyjni na rynku pracy, nie stajemy w miejscu. Dzięki temu również zawsze mamy argument w staraniu o podwyżkę 🙂 jednakże wybór szkolenia/studiów zawsze powinien być uzasadniony – bez sensu wydawać pieniądze na niepotrzebne nam szkolenie dla samego faktu odbycia szkolenia
Uważam, że zawsze warto inwestować w siebie, niezależnie z jakiej dziedziny. Czy to studia, czy kursy, czy szkolenia. Trzeba iść do przodu a nie stać w miejscu 🙂 bo potem znajdzie się ktoś lepszy na nasze miejsce
Dziękujemy za komentarz i podzielanie naszego zdania w tym temacie
CG Jung by sie w grobie obrocil. Jego typologia jest bardzo gleboka i nie ma nic wspolnego z teoria osobowosci wg kolorow. Szkoda, ze w Polsce tylu psychologow dalo sie na to zlapac.
Poza tym to tlumaczenie jest kompletnie bledne: „cztery składowe: myślenie, intuicja, doświadczenie oraz emocje. ”
Skladowymi sa: percepcja konkretna i czucie (nie „emocje” i nie „doswiadczenie”).
Szanowna Pani, dziękujemy za podzielenie się swoimi przemyśleniami.
W tekście nie jest napisane, iż Jung stoi za teorią osobowości wg kolorów. Napisane jest owszem, iż na podstawie jego prac została wprowadzona taka typologia. Ponadto w psychologii nie mówi się o uczuciach, tylko właśnie o emocjach, gdyż to one kierują działaniem człowieka. Uczucie rozwija się stopniowo, właśnie dzięki emocjom. Co do składowych, niestety nie mogę się z Panią zgodzić, proszę o przytoczenie źródła Pani tezy, szczególnie w terminie percepcji konkretnej.
Mało kto urodził się mówcą 🙂 Te wskazówki na pewno okażą się pomocne. W końcu prezentacje są niezbędnym elementem pracy i dotyczą różnych aspektów pracy i różnych stanowisk – prezentujemy swoje opinie, poglądy, prezentujemy koncepcje różnych pomysłów, wiec umiejętność prezentacji to jedna z potrzeb na niektórych stanowiskach pracy. Warto zatem dowiedzieć się jak dobrze przygotować prezentacje.
Bardzo ciekawy komentarz i odpowiedź, czuć wysoki poziom świadomości u obu osób. Pozdrawiam ciepło