Budżetówka czy sektor prywatny?

684
0
UDOSTĘPNIJ
zazdrość

Budżetówka to określenie pracy w sektorze publicznym, inaczej mówiąc państwowym. Ten sławny skrót, pochodzi od miejsca z którego pobiera się fundusze na opłacenie chociażby pracowników, czyli z budżetu państwa. Przeciwnym sektorem jest sektor prywatny, gdzie główną rolę odgrywają duże korporacje z korzeniami w Dolinie Krzemowej jak i małe czy też średnie firmy prowadzone przez prywatnych przedsiębiorców.

Jedni marzą o ciepłej posadzie w budżetówce, a inni o karierze w zachodniej korporacji. Jakie są różnice pomiędzy tymi dwoma kluczowymi rynkami pracy?

Po pierwsze, w prywatnej organizacji, jak to się mówi, szef płaci z własnej kieszeni, więc o trzynastce czy o obowiązkowym dodatku motywacyjnym w wysokości min. 5 % wynagrodzenia podstawowego możemy zapomnieć, umowa na stałe na pełen etat to też niekiedy rarytas. Jednak pensja raczej wyższa, choć w przypadku mniejszych firm nie zawsze pewna.  Inaczej na pewno jest w dużych korporacjach, które gwarantują stałe wynagrodzenie i wiele motywatorów pozapłacowych takich jak chociażby karty Multisport czy opieka medyczna.

Dawniej kiedy w Polsce nie było prywatyzacji praca w sektorach publicznych to było coś, pracowali tam tylko magistrzy, dzisiaj ze względu na mniejsze zarobki w porównaniu do korporacji nie jest to owiane taką sławą. Raczej na rynku pracy, króluje powiedzenie: „Pierwsze zadanie urzędnika to wlanie wody do czajnika”.  Chociaż w korporacji ekspresy do kawy też nie świecą pustkami to powszechnie wiadomo, iż tam wykazać raczej trzeba się więcej.

Ze względu na to, iż praca w budżetówce, nazywana jest ciepłą posadką to jak pokazują badania przeprowadzone przez studentów Wyższej Uczelni im. Łazarskiego, w urzędach czy też instytucjach państwowych średnia wieku pracowników jest dużo wyższa niż w sektorze prywatnym, wynosi ponad 45 lat. W tych także badaniach okazało się, iż poza warunkami zatrudnienia kluczową różnicą jest sposób pracy. Zazwyczaj w korporacjach bazuje się na pracy zespołowej, czerpiąc z efektu synergii, gdzie 1+1=3, a nie dwa. Podczas kiedy w sektorach budżetowych władza jest dużo bardziej scentralizowana i praca zespołowa jest zdecydowanie mniej praktykowana. Kluczową rolę odgrywają naczelnicy wydziałów i pracownicy merytoryczni. Z tym że z uwagi na to, iż są oni specjalistami z danej dziedziny, często dość wąskiej, to sporadycznie podejmują pracę w zespole. Warto również zwrócić uwagę, na to, iż zadania w sektorze państwowym są zazwyczaj podobne, podlegające pod zasadę powtarzalności, co w korporacji nie jest za bardzo lubiane. Tą hipotezę również potwierdzają przeprowadzone badania, które jednoznacznie wskazują na to, iż pracownicy budżetówki cenią sobie w liderze jego wiedzę oraz doświadczenie, bardziej niż kreatywność, zdolność do zarządzania zespołem czy też wysoko rozwinięte umiejętności miękkie.  Te ostatnie cechy jako kluczowe zaznaczane były przez pracowników zatrudnionych na rynku prywatnym, gdzie wiedza managera nie jest równie ważna co zdolności przywódcze czy nastawienie na innowacyjność lub kreatywność.

Mam nadzieję, iż wśród naszych czytelników posiadamy osoby pracujące w różnych sektorach albo nawet i takie, które miały porównanie na własnym przykładzie pracując zarówno w dużej zachodniej korporacji, małej rodzinnej firmie no i w budżetówce. Zostawcie komentarz, jakie wy różnice dostrzegacie.

KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here