Wypalenie zawodowe – czy nas dotyczy?

115
0
UDOSTĘPNIJ

Pojęcie „wypalenie zawodowe” zaczęło występować w latach 80. ubiegłego wieku i zazwyczaj dotyczyło tak zwanych zawodów społecznych, gdzie wymagany jest częsty kontakt z drugim człowiekiem. Przykładami takich specjalności jest: nauczyciel, lekarz, pielęgniarka, trener czy prawnik. W tych profesjach trzeba szczególnie dbać o opinie klienta oraz reagować na jego wachlarz emocji. Poza angażującymi kontaktami interpersonalnymi do wypalenia zawodowego prowadzą też aktywności zawodowe narażające na duży stres. W skrócie mówiąc, o wypalaniu zawodowym mówimy wtedy, kiedy praca przestaje dawać nam satysfakcję, przestajemy się rozwijać, czujemy przemęczenie, nie odnosimy sukcesów  oraz poziom wewnętrznej frustracji życiem zawodowym znacznie wzrasta i przenosi się na inne sfery życia, takie jak rodzina, ogólny nastrój czy zdrowie. Badania psychologiczne wykazały bardzo silną korelacje pomiędzy wypaleniem zawodowym, a zachorowaniem na depresję.

Wydawać by się mogło, że szybkie tempo życia, wielu znajomych na open space, a także ASAP-y i deadliny nie pozwalają na rozwój syndromu wypalenia zawodowego wśród oddanych korpowiczów. Badania pokazują zupełnie coś innego i dużo bardziej niepokojącego. Zdarza  się, że już najmłodsi pracownicy dużych i kluczowych organizacji w wieku 27 lat odczuwają wypalenie zawodowe oraz przemęczenie pracą. Dawniej, czyli w odbudowującej się pokomunistycznej Polsce, praca w korpo uważana była za unikatową i wyjątkową, a ponadto tylko dla ludzi z wykształceniem, biegle znających języki obce i  chcących się rozwijać. Dzisiaj, ze względu na duże rotacje, przesyt firm na rynku oraz stopień odhumanizowania miejsc i atmosfery pracy sprawia, że skojarzenia z korporacjami są raczej negatywne i prześmiewcze. 

Z badań przeprowadzonych przez fundację SLOWLAJF, działającą na rzecz zapobiegania wypaleniu zawodowemu w dużych organizacjach wynika, iż około 40% pracowników czuje się przemęczonych i przeciążonych, czyli wypalonych psychofizycznie. W kulturze współczesnych korporacji do powstawania syndromu wypalenia zawodowego zalicza się takie czynniki jak: powierzchowne relacje z kolegami w pracy, stres, intensywność zadań, przedłużające się spotkania, chaos informacji, nadmierna ilość obowiązków i zostawanie po godzinach. Wydłużający się czas pracy i nieracjonalne wymagania sprawiają, że pracownik nie ma czasu na regenerację swoich sił. Temat wypalenia zawodowego jest tematem tabu. Dla pracodawcy ten problem w ogóle nie istnieje, a pracownicy ze względu na strach nie mówią o nim, po prostu pracują dalej pozbawiając się wypoczynku, który zdaniem ich szefa, jest dla słabych.

Jak rozpoznać, iż syndrom wypalenia zawodowego może nas dotknąć w najbliższym czasie?
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym przed syndromem wypalenia zawodowego jest nasza motywacja chodzenia do pracy. Jeśli ostatnio jej brakuje, a z łóżka wstajemy ogromnie zniechęceni, bez entuzjazmu do życia, to coś jest nie tak. Oczywiście, możemy czuć zmęczenie w piątek, ale nie w poniedziałek!

Za najważniejsze objawy wypalenia uważa się: wyczerpanie emocjonalne, przedmiotowe traktowanie klientów, poczucie braku osiągnięć zawodowych, znudzenie. W praktyce traci się dystans do tego, co się robi, złości się lub nawet płacze z błahych powodów, zaczyna wyolbrzymiać niektóre fakty, staje się nieprzyjemnym dla otoczenia, a na klientów czy szefa ma się alergię. Dodatkowymi symptomami są: potrzeba samotności i alienacji od innych oraz spóźnianie się do pracy, które nie wynika z zaspania, tylko celowego działania, aby być w miejscu pracy jak najkrócej. Przeważnie wszystko kończy się zwolnieniem z pracy lub zwolnieniem lekarskim na dłuższy okres czasu.

Fazy syndromu wypalenia zawodowego:

  • faza zmęczenia fizycznego i psychicznego – bóle somatyczne, niechęć do podjęcia aktywności zawodowej, niska samoocena, przygnębienie, problemy ze snem, drażliwość, wolna motoryka. Poniedziałki dla takich osób są karą, a piątek to wielka nagroda.  Na tym etapie często 3-tygodniowy urlop i odcięcie na ten czas od pracy może skutecznie przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu. Po powrocie z wypoczynku należy wziąć udział w nowym, ciekawym projekcie.
  • faza wycofywania się – jeśli nie udało się zatrzymać syndromu wypalenia zawodowego w fazie pierwszej, to w drugiej dochodzi do alienacji z życia nie tylko zawodowego, ale i rodzinnego. Takie osoby, specjalnie spóźniają się, przedłużają realizację pojedynczego zadania, są ciche i nie biorą udziału w pracach zespołowych. Pomocna na tym etapie, poza urlopem, może okazać się zmiana stanowiska wewnątrz tej samej organizacji, bądź znalezienie nowej pracy. 
  • faza cynizmu – w tej fazie pracownik neguje wszystko i wszystkich, uważa, że wszyscy się go czepiają i nie mają racji. Bardzo krytycznie i niegrzecznie odnosi się nie tylko do swojego szefa, ale i do współpracowników. Może też stać się podejrzliwy wobec innych.
  • faza poddania się  – to ostatnia faza, w której pracownik nie ma sił do podjęcia aktywności, przeważnie jest wtedy na zwolnieniu. Taka osoba charakteryzuje się poczuciem braku celu w pracy, beznadziei i odczuwa porażkę. Na tym etapie syndromu wypalenia zawodowego często potrzebne jest wsparcie specjalisty – psychologa oraz zmiana pracy, a niekiedy i obszaru aktywności zawodowej.

Jak przeciwdziałać syndromowi wypalenia zawodowego?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta, przede wszystkim należy wypoczywać, relaksować się i nie brać na siebie zbyt dużej ilości obowiązków. Wielokrotnie niepotrzebnie zwlekamy z urlopami. Świetnie z ewentualnym syndromem wypalenia zawodowego radzą sobie przedstawiciele pokolenia Y. Często wyjeżdżają na krótkie wycieczki i realizują swoje marzenia poza pracą. Wiele osób, aby się odstresować, uprawia sporty i bierze udział w przeróżnych aktywnościach fizycznych, co jest metodą, ale niestety krótkotrwałą, ponieważ działania zapobiegawcze należy wykonać w miejscu pracy, bo tam jesteśmy na syndrom wypalenia najbardziej narażeni. Niestety nie obejdzie się bez rozmowy z przełożonym i jasnym postawieniu sprawy z propozycją programu naprawczego. Niestety, większość z nas nie umie stanąć twarzą w twarz z tym problemem. Pracodawcy, aby utrzymać pracowników w dobrej formie, powinni uczciwie ich nagradzać, rozważnie przydzielać zadania i je odpowiednio egzekwować, a także umożliwiać awans i doceniać. Coraz częściej w korporacjach tworzy się nastrój pod tytułem „jest miło”, są pokoiki do gry w piłkarzyki i xboxa, strefy relaksu czy możliwość korzystania z karty multisport. Przed syndromem wypalenia zawodowego może nas ustrzec także zachowanie równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym, natomiast jej brak może prowadzić do wyczerpania emocjonalnego i obniżenia samooceny pracownika, a to z kolei staje się źródłem frustracji, która rzutuje na relacje ze współpracownikami i zaangażowanie w pracę.

Pocieszające jest to, iż wchodzące na rynek młode pokolenie Y, według naukowców i socjologów, nie będzie ze względu na swoją postawę narażone na wypalenie zawodowe. Przedstawiciele tego pokolenia traktują pracę jako przystanek i narzędzie do realizacji swoich marzeń, dla nich praca po godzinie 17:00 nie istnieje.

KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here